chorwacja

Rastoke, Chorwacja

Absolutnie magiczna kraina, do której trafiliśmy kompletnym przypadkiem. Wybieraliśmy się na wystawę do Veliki Klaudusy w Bośni i Hercegowinie. Pierwotny plan był taki, żeby zobaczyć kawałeczek Bośni. Niestety, mielimy dość ograniczony czas i nie mogliśmy sobie pozwolić na dalekie tam wypady. Tymczasem okazało się, że jeśli potrzebujemy nocować w okolicy miejsca wystawy to to bośniackiej stronie mamy ponad godzinę jazdy, za to – jak obiecywało Google Maps – jedynie 20 jeśli poszukamy noclegu w Rastoke w Chorwacji właśnie.Tak oto trafiliśmy to przecudnego miejsca, którego nie sposób nie doświadczyć. Celowo nie piszę zobaczyć, bo to doświadczenie które przekracza to co widzą oczy, to suma doświadczeń zmysłów, zachwycające.Jeśli jedziesz z Zagrzebia w stronę Jezior Piltwickich mijasz miejscowość Snuj. Hamuj! Bajkowa kraina pełna wróżek, młynów i wodospadów. Jeśli możecie zarezerwować nocleg nad samym wodospadem…. Nie pamiętam kiedy wcześniej tak wybornie spałam 🙂

Pula, Chorwacja

Pula to miasto na południowej części półwyspu Istria, mojej ukochanej częściChorwacji. Warto tam zajrzeć żeby zobaczyć przepiękny port gdzie cumują jachty od małychpo największe i najpiękniejsze jednostki. W Puli jest również amfiteatr, który mieści 5000widzów i był świadkiem występów między innymi Pavarottiego jak i Stinga. Wart zobaczeniajest łuk Sergiusza i plac Forum z kościołem Świętego Sergiusza. Z psami można tu wejść dosłownie wszędzie zatem psiarze- śmiało odwiedzajcie topiękne, warte zobaczenia miejsce.

Umag, Chorwacja

Po raz pierwszy pojechaliśmy do Chorwacji na wystawę i od razy mieliśmy szczęście trafić do przepięknego miejsca – miasteczko Umag, maleńkie ale zachwycające. Przecudne plaże wybrzeża Adriatyku, klimatyczne restauracje serwujące lokalne jedzenie. Psy akceptowane absolutnie wszędzie. Są oczywiście wydzielone plaże z zakazem wstępu z psami ale  – wierzcie mi – najmniej atrakcyjne 😉 Przemili ludzie i atmosfera spokoju, relaksu i braku pośpiechu. Jesteśmy na styku Chorwacji i Włoch i także historycznie nie dziwi, że uliczki w Umagu naszą podwójne nazwy – po Chorwacku i po Włosku. Wszędzie wokół gaje oliwne, winnice i Adriatyk. Całe stado ze mną włącznie ciężko zakochane… Będziemy tu wracać.

Przewiń na górę